Jak systemy masowego powiadamiania ratują życie w sytuacjach awaryjnych

4

Przypomnij sobie krajobraz technologiczny dwadzieścia lat temu. Mieliśmy urządzenia PDA (osobistych asystentów cyfrowych), podstawowe wiadomości SMS i nieporadne początki komunikatorów internetowych. Wiedzieliśmy, że te narzędzia poprawią produktywność i pomogą nam pozostać w kontakcie. Ale nie postrzegaliśmy ich jako środka ratującego życie.

Dziś ten pogląd jest błędny. Powiadomienia alarmowe to zupełnie inna kategoria.

To nie są tylko e-maile marketingowe. Są to alerty krytyczne dostarczane wszystkimi dostępnymi kanałami: e-mailem, SMS-em, telefonem komórkowym, urządzeniami PDA lub syrenami ulicznymi. Cel jest prosty: ostrzec duże grupy ludzi o zbliżającym się lub istniejącym niebezpieczeństwie, zanim stanie się ono tragedią.

To właśnie słaba komunikacja odróżnia zarządzany kryzys od całkowitej katastrofy. Weźmy pod uwagę ataki na World Trade Center. Panowało zamieszanie. Połączenie zostało zerwane. Pracownicy służb ratowniczych pozostawali w ciemności.

Weźmy też pod uwagę pożary w Kalifornii w 2003 roku. Strażacy musieli chodzić od drzwi do drzwi. Ręcznie ostrzegli mieszkańców, aby się ewakuowali. To było powolne. To było niebezpieczne. Siedemnaście osób zginęło, ponieważ ostrzeżenie nie zostało dostarczone wystarczająco szybko.

Ta nieefektywność zrodziła całą branżę.

Usługi masowego powiadamiania wypełniają teraz luki pozostawione przez starsze protokoły. Korporacje subskrybują te systemy, aby spełnić federalne wymagania dotyczące odzyskiwania po awarii. Szkoły korzystają z systemów ostrzegawczych na terenie całego kampusu, aby chronić uczniów i uspokajać rodziców. Miasta oferują automatyczne alerty, na które obywatele mogą się zapisać za pośrednictwem wiadomości SMS lub e-maila.

Ale nie wszystkie ostrzeżenia są sobie równe.

Powiadomienia alarmowe możemy podzielić na dwie jasne kategorie: alerty niezróżnicowane i alerty ukierunkowane.

Przyjrzyjmy się pierwszemu typowi.

Wyjaśnienie niezróżnicowanych alarmów

Alarmy niezróżnicowane to prymitywne narzędzia komunikacji awaryjnej. Zarzucili szeroką sieć.

Nie obchodzi ich, kim jesteś. Nie filtrują według lokalizacji, roli ani poziomu zagrożenia. Jeśli system jest aktywowany, wszystkie osoby w określonym obszarze otrzymają wiadomość.

Takie podejście jest konieczne, gdy zagrożenie jest bezpośrednie i powszechne. Ostrzeżenie przed tornadem nie jest selektywne. Nie ma znaczenia, czy jesteś dyrektorem generalnym, czy stażystą. Jeśli jesteś na jego drodze, powinieneś o tym wiedzieć.

Systemy te przedkładają prędkość nad dokładność. Transmitowali. Informują. Mają nadzieję, że ludzie podejmą działania.

Niezróżnicowane ostrzeżenia są niezbędne w przypadku uniwersalnych zagrożeń, w przypadku których opóźnienie kosztuje życie.

Dlaczego organizacje nadal ich używają, skoro mogą powodować dużo hałasu? Bo cisza jest gorsza. Fałszywe alarmy są denerwujące. Przeoczony alarm jest śmiertelny.

Kiedy system masowego powiadamiania aktywuje alarm niezróżnicowany, omija to biurokrację. Nie czeka na akceptację. Nie sprawdza poziomu luzu. Natychmiast wysyła powiadomienie.

W ten sposób zapobiegamy kolejnemu koszmarowi „od drzwi do drzwi”. Dzięki temu wszyscy usłyszą dźwięk syreny.

Technologia jest dojrzała. Adopcja rośnie. Jednak czynnikiem ludzkim pozostaje słabe ogniwo.

Czy ludzie będą słuchać? Czy będą działać? System może tylko tyle.

Reszta zależy od Ciebie.

Ostrzeżenie o nalocie jest ostrzeżeniem wyjątkowo niedyskryminującym. Krzyczy na każdego, kto znajduje się wystarczająco blisko, aby ją usłyszeć. Nieważne, kim jesteś. Niezależnie od tego, czy posiadasz smartfon, czy aparat słuchowy. Po prostu czysty dźwięk. Każde kolejne ostrzeżenie zależy od sprzętu. Telewizory. Radia. Telefony. Komputery.

Syreny nie wybierają celów. Obejmują szeroką część populacji. Nawet jeśli jesteś wiele mil od rzeczywistej strefy zagrożenia. Po prostu ostrzegają wszystkich w zasięgu słuchu. Ale ta etykieta – „syrena nalotu” – jest obecnie w dużej mierze dziedzictwem historycznym. Bardzo niewiele systemów dalekiego zasięgu jest nadal słychać w przypadku ataków wojskowych.

Pomyśl o tym, co właściwie dzisiaj robią.

  • Wezwanie Ochotniczej Straży Pożarnej
  • Ostrzeżenia przed poważnymi burzami
  • Ostrzeżenia przed tornadem
  • Trajektorie huraganów
  • Ostrzeżenia przed tsunami
  • Powiadomienia o awarii tamy
  • Wycieki substancji chemicznych

Większość współczesnych syren zaczyna się od wycia. Następnie następuje nagrany głos. Zwykle każe Ci włączyć telewizor lub radio. To prowadzi nas do Systemu Alarmowego (EAS).

Narzędzie to, znane wcześniej jako Emergency Broadcast System, zostało stworzone przez Federalną Komisję Łączności (FCC). Jego pierwotny cel? Zapewnij Prezydentowi możliwość zwrócenia się do narodu w czasie kryzysu. W 1963 roku pozwolono z niego korzystać także urzędnikom państwowym i lokalnym. Teraz nadaje na wszystkich kanałach. Niezbędny. Kabel. Satelita. Cyfrowy.

Komunikaty EAS są nieco bardziej ukierunkowane niż syrena. Urzędnicy mogą wybrać, które stacje nadają komunikat. Wybierają obszary, które najprawdopodobniej zostaną trafione. Współpracuje także z Krajową Służbą Meteorologiczną. Dane burzowe w czasie rzeczywistym są wysyłane do uczestniczących stacji. Możesz nawet otrzymywać powiadomienia w języku hiszpańskim w sieciach hiszpańskojęzycznych.

Komisja FCC zobowiązała się do rozbudowy tego systemu. Chcą w pełni wykorzystać cyfrowe i nowe technologie komunikacyjne. Prywatne firmy rywalizują o udział w rynku powiadomień alarmowych.

To jest próba…

Od momentu powstania System Rozgłaszania Alarmowego nigdy nie był faktycznie używany zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Prezydent nigdy nie używał go do przerywania programów w prawdziwej sytuacji awaryjnej. Ale scenariusz testowy jest wyryty w naszej zbiorowej pamięci. “To jest test systemu transmisji alarmowej. To jest tylko test.”

Obecnie ten scenariusz w dużej mierze zniknął. EAS przeszedł na technologię cyfrową. Test krajowy to dyskretny, ośmiosekundowy sygnał cyfrowy. Nie usłyszysz głosu. Jeśli tak zdecydują, urzędnicy stanowi i lokalni mogą nadal uruchamiać stary skrypt testowy.

Ukierunkowane powiadomienia awaryjne

Dlaczego stara szkoła sieci telefonicznej zawodzi

Podstawowy obwód telefoniczny jest dziadkiem systemów alarmowych. Sprawdza się w małych grupach do 100 osób. To strzał w dziesiątkę. Dzwonią tylko do zainteresowanych. Mechanika jest niezwykle prosta. Robisz listę. Następnie przydzielasz każdej kluczowej osobie, aby zadzwoniła do nie więcej niż dziesięciu innych osób. Organizator rozpoczyna łańcuch od przygotowanego wcześniej przekazu. Kluczowi uczestnicy przekazują je dalej w dół łańcucha. Potwierdzenie odbioru lub przerwa w obwodzie.

Zerwij łańcuch, a organizator ponownie weźmie odpowiedzialność. Jeśli nie można dotrzeć do kluczowej osoby, ciężar zostaje przeniesiony na innych. Mogą nie mieć czasu na wykonanie wszystkich niezbędnych połączeń. W dużych grupach wzrasta ryzyko niedostępności kontaktów. Ponadto taki system opiera się na jednym kanale komunikacyjnym. Telefon. Tylko telefon. Jest to poważne wąskie gardło.

Zautomatyzowane systemy rozwiązują ten problem. Są to zasadniczo ulepszone wersje łańcuchów telefonicznych. Wysyłają powiadomienia do tysięcy osób jednocześnie. E-mail. Telefon. Telefon komórkowy. SMS-em. Strony pagera. PDA. Faks. Wszystko w tym samym czasie.

Jak działają subskrypcyjne systemy masowych powiadomień

Większość dostawców działa na zasadzie subskrypcji. Oprogramowanie i sprzęt są hostowane na zdalnych serwerach. Klienci uzyskują dostęp do systemu poprzez portal internetowy na komputery stacjonarne lub proste API. Konfiguracja wygląda znajomo. Pracownicy przesyłają swoje dane kontaktowe. Numery telefonów. Faksy. E-mail. SMS-em.

Ale tym właśnie różni się system od pracy fizycznej. Możesz organizować kontakty w nieograniczoną liczbę grup i podgrup. Większość systemów umożliwia pobieranie danych bezpośrednio z programu Microsoft Outlook. Niektóre umożliwiają ograniczenie dostępu do grup masowych dla określonych użytkowników. Uprawnienia są delegowane i nie są rozdzielane losowo.

Gdy nadejdzie kryzys, logujesz się. Lub zadzwoń bezpośrednio do systemu. Ty wybierasz platformy. Technologia Text-to-Speech przekształca powiadomienia tekstowe w połączenia głosowe. Wiadomość dociera do zdalnych serwerów. Serwery te natychmiast wysyłają je do pięciu lub 500 000 odbiorców.

Ukierunkowane alerty na podstawie geografii i lokalizacji

Władze miejskie korzystają z tych usług na co dzień. Waszyngton rejestruje obywateli, aby otrzymywać powiadomienia e-mailem i SMS-em. Prawdziwa siła tkwi jednak w adresowaniu geoprzestrzennym. Można połączyć te systemy z danymi GPS.

Weźmy system InstaCom GIS od firmy masowego powiadamiania 3n. Umożliwia służbom ratowniczym i organom ścigania adresowanie wiadomości za pomocą interfejsu mapy. Ty określasz promień. Wybierz kod pocztowy. Alerty wysyłane są wyłącznie na adresy znajdujące się w tej strefie.

Ta precyzja oszczędza zasoby. Zapobiega to panice całego miasta z powodu lokalnego problemu. Wyciek gazu. Wyciek substancji chemicznych. Porwanie dziecka. Nawet ucieczka z więzienia. Ostrzegasz tylko ludzi, którzy są w niebezpieczeństwie. Nie reszta powiatu.

Korzyści operacyjne automatycznych alertów

Systemy ręczne wymagają czasu. Zautomatyzowane systemy to oszczędzają. Jednocześnie kontaktują się z obywatelami. Dzięki temu służby ratownicze mogą skoncentrować się na kryzysie, a nie na kontaktach.

Niezawodność wzrasta. Wiadomości wysyłane są poprzez wszystkie dostępne platformy. Jeśli jedno nie zadziała, drugie może zadziałać. Możesz śledzić swoje wiadomości w czasie rzeczywistym. Wiadomo, kto dostał wiadomość, a kto nie.

Niektóre systemy przerywają połączenia po określonej liczbie prób. Przydaje się to, gdy trzeba szybko znaleźć dostępnych wolontariuszy, a nie tylko ich poinformować. Inne oferują wirtualne tablice ogłoszeń. Nagraj swoją wiadomość. Zostaw go pod bezpiecznym numerem, dostępnym za pomocą kodu PIN.

Przejście z systemów ręcznych na zautomatyzowane to nie tylko kwestia szybkości. To kwestia zasięgu i dokładności. Czy możesz sobie pozwolić na czekanie, aż obwód telefoniczny zakończy działanie, gdy nad miastem nadciąga burza? Prawdopodobnie nie.