Dlaczego ceny laptopów Framework poszybowały w górę i jak firma poradziła sobie z niedoborem pamięci RAM

8

Świat laptopów stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z łańcuchem dostaw, a ramy zostały szczególnie dotknięte. Ich ceny wzrosły. I zauważalne.

Oto twarde fakty: koszt zastrzeżonych modułów pamięci LPCAMM2 firmy Framework wzrósł prawie dwukrotnie. Cena pendrive’a 32 GB wzrosła z 439 do 800 dolarów. Wersja 64 GB wzrosła z 849 dolarów do aż 1600 dolarów.

To nie jest błąd zaokrąglenia. To korekta rynkowa.

W aktualizacji z 22 lipca dyrektor generalny Nirav Patel nie owijał w bawełnę. Zauważył, że wzrost kosztów spowodowany działaniami dostawców był „znacznie wyższy niż jakiekolwiek nasze prognozy”. Spółka nie mogła zaabsorbować tych strat bez narażania stabilności finansowej. W ten sposób przerzucili zwiększone koszty na klientów. Sprawiedliwy. Spodziewaliśmy się tego.

Ale potem nastąpił nieoczekiwany zwrot.

Zamiast po prostu anulować istniejące zamówienia lub pozostawić klientów z szokiem cenowym przy kasie, Framework zrobił coś nieszablonowego. Zaczęli przeglądać konfiguracje wcześniej sprzedanych modeli swojego Framework Laptop 13 Pro.

Kiedy zapasy drogich pamięci zaczęły się wyczerpywać, firma w ramach kolejnych zamówień przedpremierowych wymieniała je na tańsze moduły o mniejszej pojemności. Jeśli zamówiłeś model 64 GB, mogła zostać wysłana wersja 32 GB. Jaki jest haczyk? Cena pozostaje taka sama jak w oryginalnej konfiguracji 32 GB. Nie przepłaciłeś za zawyżoną cenę modelu 64 GB za 32 GB pamięci, którą ostatecznie otrzymałeś.

Oznacza to, że część kupujących nie otrzymała samochodu, który pierwotnie wybrała. Ale nikt nie był zagubiony. Framework oferował również pełny zwrot pieniędzy, jeśli wymiana modułu pamięci nie była satysfakcjonująca dla klienta.

Dlaczego teraz brakuje pamięci RAM?

Być może zadajesz sobie pytanie, dlaczego ceny pamięci tak gwałtownie wzrosły.

Zjawisko to nazywa się RAMageddon.

LPCAMM2 to nowy standard pamięci używany przez Framework. Jest podobny do SODIMM, ale przeznaczony dla ultracienkich laptopów, w których pamięć jest zwykle przylutowana do płytki. Można włożyć moduł. Możesz go zastąpić. O to właśnie chodzi.

Ale fabryki produkujące chipy krzemowe są zajęte innymi sprawami.

Micron, jeden z głównych producentów, zasugerował tę zmianę na targach CES 2024. Boom na centra danych pochłania moce produkcyjne. Trening sztucznej inteligencji wymaga ogromnych ilości wyspecjalizowanej pamięci. Fabryki przekierowują swoje najbardziej dochodowe zasoby na produkcję serwerów i sprzętu dla centrów danych.

Jaki jest wynik? Mniej mocy jest alokowanych na dobra konsumpcyjne. Laptopy. Smartfony. Napędy zewnętrzne. Konsole do gier.

Jest to niedobór podaży. „Lista składników” do złożenia laptopa wszędzie stała się droższa. Framework zauważył, że rosnące koszty nie są związane tylko z pamięcią. Wzrosły koszty procesorów Intel Core Ultra Series 3, komponentów Ryzen AI 300 Series, a nawet opłaty licencyjne Microsoft Windows. Na początku lipca Microsoft podniósł opłaty za wszystkie produkty, niezależnie od problemów z dostawami.

Jak mali producenci przetrwają kryzys

Sytuacja ta wyraźnie pokazuje przepaść pomiędzy dużymi korporacjami technologicznymi a małymi asemblerami.

Apple, Dell i HP często potrafią amortyzować takie wstrząsy lub potajemnie zmieniać komponenty, niezauważalnie. Mają skalę. Mają rezerwy gotówkowe. Mogą wdrożyć model „jednej ceny za wszystkich”, w którym ceny tylko idą w górę.

Framework nie może tego zrobić.

Utknęli w środku. Tworzą urządzenia modułowe, ponieważ reszta branży zmierza w stronę uszczelnionych monolitów z lutowanymi komponentami. Teraz nawet giganci tacy jak Lenovo wycofują się nieco z X1 Carbon, poprawiając możliwości naprawy i przyznając, że trend w kierunku lutowania komponentów nie jest idealny.

Strategia Ram opiera się na przejrzystości i modułowości. Jeśli potrzebuję 64 GB RAM-u, potrzebuję 64 GB. Zdobycie 32 GB jest denerwujące, jeśli moja praca zależy od dodatkowej pamięci. Ale piękno ekosystemu Framework polega na tym, że możesz dokonać aktualizacji później. Kiedy rynek się ustabilizuje – a tak się stanie – kupujesz moduł pamięci i wkładasz go do slotu.

Modułowość to nie tylko funkcja; stanowi zabezpieczenie przed zmiennością łańcucha dostaw.

Małe firmy, takie jak Maingear, oferują opcje „przynieś własną pamięć” do niestandardowych komputerów PC. Ramy demonstrują otwartą reakcję na kryzys w czasie rzeczywistym. Nie ukrywali się. Dostosowali się.

Deficyt pamięci prawdopodobnie będzie się utrzymywał przez jakiś czas. Ceny nie spadną z dnia na dzień. Ale dla kupującego lekcja jest jasna: lutowane elementy w monolitycznych obudowach zmuszają do siedzenia w miejscu. Urządzenia modułowe zapewniają strategię wyjścia.

Pytanie nie brzmi, czy ceny pozostaną wysokie. Pytanie brzmi, czy chcesz poczekać, aż opadnie kurz. Albo zapłacisz teraz premium i uaktualnisz później.