Waszyngton w końcu rozwiązał węzły dotyczące sztucznej inteligencji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

24

Biurokracja ruszyła. Powoli. A potem nagle zmieniły się zasady.

Departament Handlu Stanów Zjednoczonych właśnie przeniósł Zjednoczone Emiraty Arabskie do najwyższej kategorii kontroli eksportu. Grupa krajów A:5. To brzmi jak klasyfikacja celi więziennej. Ale to nieprawda. To jest zielone światło. 🚦

Waszyngton nazywa obecnie Zjednoczone Emiraty Arabskie „ważnym partnerem wojskowym”. Znak ten niesie ze sobą ogromne obciążenie. Oznacza to, że rząd Abu Zabi, ich państwowy gigant AI G42 i zwykli gracze z Doliny Krzemowej mogą importować najnowocześniejsze chipy i serwery bez napotykania biurokratycznych przeszkód. Brak licencji indywidualnych. Po prostu… śmiało.

Amazon, Apple, Google, Meta – nie muszą czekać na formalności. To samo dotyczy OpenAI i xAI. „Wąskie gardło”, które dławi region od trzech lat? Zniknął.

„Zmiana statusu w ramach EAR była uzasadniona… zaangażowanie Zjednoczonych Emiratów Arabskich w zapobieganie nadużyciom… jest realne”.

Tak skomentowało Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa. Wierzą w uścisk dłoni. Lub w powiązaniach wojskowych, które się za tym kryją.

To nie jest abstrakcyjny gest dyplomatyczny. To jest specyficzne.

Korzenie tego wydarzenia sięgają maja 2025 roku. Wtedy to Prezydent Donald Trump odwiedził Zjednoczone Emiraty Arabskie. Stany Zjednoczone i Zjednoczone Emiraty Arabskie podpisały partnerstwo na rzecz przyspieszenia rozwoju sztucznej inteligencji. Ten dokument był szkieletem. A tej reklasyfikacji dokonują jego mięśnie.

Transakcja wygląda następująco:

  • Giełda: Zjednoczone Emiraty Arabskie zobowiązały się do zainwestowania 1,4 biliona dolarów w ciągu dziesięciu lat. USA otrzymuje infrastrukturę, energię i produkcję.
  • Technologie: Zjednoczone Emiraty Arabskie uzyskują dostęp do technologii dualnych. Sprzęt dla przemysłu naftowego i gazowego, kompleksy odsalania, cywilne komponenty nuklearne i tak… chipy.
  • Limit: Zgodnie z poprzednimi umowami pułap wynosił 500 000 chipów AI firmy Nvidia. G42 miało otrzymać dokładnie 20% tego wolumenu.

Ale poczekaj. Czy w ogóle otrzymali wcześniej jakieś żetony?

W pewnym sensie tak.

Pierwsze spotkanie międzyresortowe odbyło się w marcu 2021 r. Machina biurokratyczna działała. Potem przyszedł maj 2021. Dotarła pierwsza partia. 📦

Według ambasadora Zjednoczonych Emiratów Arabskich Yousefa Al Otaiby w pudełkach znajdował się zaawansowany amerykański sprzęt. Kolejka w poczekalni wreszcie się przeczyściła.

Teraz G42 jest zajęty kopaniem dziury w Abu Zabi. Duży.

Budują klaster technologiczny o mocy 5 gigawatów. Jego powierzchnia będzie wynosić dziesięć mil kwadratowych.

To będzie wspaniały obiekt. Twierdzą, że jest to największe wdrożenie infrastruktury AI poza Stanami Zjednoczonymi. OpenAI, Nvidia, Cisco i Oracle pomagają w tworzeniu fundamentów. Pierwszy blok o mocy 250 megawatów zacznie działać jeszcze w tym roku. Niektórzy urzędnicy szeptali o większych liczbach – 300, a nawet 500 MW – ale jak dotąd nikt nie zaczął przelewać tego na papier.

Zwróć uwagę na geografię.

Zjednoczone Emiraty Arabskie znajdują się na rozdrożu. Prawie połowa światowej populacji mieszka w promieniu 3200 km od tych serwerów. Opóźnienia są zmniejszone. Prędkości przesyłania danych rosną. Usługi, które dotychczas były powolne w przypadku połączeń z wybrzeża USA do miast na Bliskim Wschodzie, będą teraz realizowane natychmiastowo.

Dlatego Waszyngton zniósł ograniczenia. Wyeliminowali Zjednoczone Emiraty Arabskie z grup D:3 i D:4. Nie ma już potrzeby traktowania ich jako potencjalnej dziury w statku. Waszyngton postrzega moc obliczeniową jako zasób strategiczny. Nie podejrzane.

A może pomocnie podejrzane.

Nie ma tu ładnej kokardki. Nie ma wyjścia, które związałoby wszystkie luźne wątki. Serwery buczą. Pieniądze płyną. Partnerstwo zostało podpisane.

Czy to się sprawdzi na dłuższą metę, czas pokaże. Teraz nadchodzą chipsy. A reszta to tylko hałas. 📉