Bogaci rodzice pozwalają AI wychowywać swoje dzieci

9

Większość ludzi jest przeciwna temu pomysłowi. Problemy z zaufaniem są tu głębokie. Ludzie wciąż nie chcą słuchać muzyki tworzonej przez sztuczną inteligencję 🤖. I kto by pomyślał, że AI jest tak zła w pizzy? 🍕Okazało się, że kwestia bezpiecznych wypełnień pozostaje dla niego zagadką.

Ale pieniądze zmieniają wszystko. Ogromne stany pozwalają ignorować znaki ostrzegawcze. Amerykańska elita zastępuje nauczycieli algorytmami.

Oczywiście nie nazywają tego tak wprost. Firmy takie jak Forge Prep i Alpha School sprzedają konkretną wizję przyszłości. Albo chociaż jego prototyp. Ceny idą w dziesiątki tysięcy dolarów. Rodzice płacą za to, aby ich własne dzieci były królikami doświadczalnymi w beta testach. Wyrażenie „interaktywne warsztaty projektowe” brzmi atrakcyjnie, dopóki nie zobaczysz rachunku.

Dolina Krzemowa uwielbia ten trend. Kto jeszcze postawi na siebie? Shawn Johnson to inwestor venture capital z siedzibą w San Francisco. Posyła swoje dziecko do Przedszkola Alfa. Koszt wynosi 75 000 dolarów rocznie. A to dopiero początek.

Johnson uważa, że ​​system edukacji jest zepsuty. W pewnym sensie ma rację. Chce, żeby dzieci szybko myślały, a nie zapamiętywały fakty. W rozmowie z The Wall Street Journal powiedział, że przedsiębiorcy naprawią sytuację.

Ale tu tkwi haczyk. Jak nauczyć dziecko poruszania się po świecie, jeśli jego nauczyciel z definicji jest skłonny do pochlebstw? 🤔

Jest też Mackenzie Price, współzałożycielka szkoły Alpha. Zamierza „w dalszym ciągu usuwać kwestie społeczne z klasy”. Ale co to dokładnie oznacza w obecnych realiach? Niewolnictwo. Historia imigrantów. Prawa kobiet.

Oczywiście na razie mówimy głównie o przedszkolu. Jednak w niektórych regionach program Alpha obejmuje także szkoły średnie. Dlatego program nauczania szybko staje się dziwny. A dokładniej zaczyna bardzo cicho milczeć o wszystkim, co trudne i nieprzyjemne.

Konkluzja: Podczas gdy społeczeństwo masowe wątpi w technologię, elita kupuje dostęp do przyszłości, w której edukacja staje się kosztowną, ale ryzykowną usługą pozbawioną kontekstów społecznych.