Dlaczego Twoja lista subskrypcji e-mail jest koszmarem dotyczącym prywatności i jak temu zaradzić

14

Jesteś przytłoczony zalewem powiadomień. Usługi przesyłania strumieniowego, monitory kondycji, witryny z codziennymi rabatami, kawa rzemieślnicza dostarczana prosto do Twoich drzwi. Kliknąłeś „Subskrybuj”. Następnie naciśnięto ponownie. I znowu.

Teraz Twoja skrzynka odbiorcza stała się cmentarzyskiem hałasu reklamowego. Twój portfel staje się coraz cieńszy z powodu miesięcznych opłat, o których nawet nie miałeś pojęcia.

Ale pieniądze tylko irytują. Prawdziwe zagrożenie jest niewidoczne. Jest ukryty w Twoich danych. Każde kliknięcie ujawnia Twoją tożsamość: imię i nazwisko, adres, numer karty kredytowej. Każda witryna, której powierzasz te informacje, staje się potencjalną luką w zabezpieczeniach.

Nie chodzi o gromadzenie treści. Chodzi o higienę cyberbezpieczeństwa. Oto dlaczego Twój nawyk podpisywania staje się luką w zabezpieczeniach i dokładnie, jak zatrzymać ten wyciek.

Jak subskrypcje stwarzają zagrożenia bezpieczeństwa

Rejestrując się, przekazujesz poufne informacje stronie trzeciej. Czy rozmiar witryny ma znaczenie? Nie koniecznie. Popularne strony nie zawsze są bezpieczniejsze. Wręcz przeciwnie, często są bardziej niebezpieczne, ponieważ mają pełniejsze bazy danych. Cyberprzestępcy uwielbiają cele o dużym natężeniu ruchu. Jeśli miejsca te nie zostaną objęte silnymi środkami bezpieczeństwa, stają się idealnymi terenami łowieckimi.

Małe witryny też nie są bez winy. Są po prostu bezbronni w inny sposób.

Następnie dochodzi do phishingu. Oszuści są coraz mądrzejsi. Naśladują legalne biuletyny lub e-maile marketingowe od firm, które mogłeś subskrybować wiele lat temu. Cel? Zmuś Cię do ujawnienia większej ilości danych osobowych lub przekazania pieniędzy oszustom. Ich główną bronią jest niepewność. Naprawdę się na to zapisałeś? Teraz już nie wiesz. A ta niepewność czyni cię uległą ofiarą.

Zagrożenie pochodzi także z wnętrza. Tak, od właścicieli usług, za które płacisz. Brokerzy danych to branża oparta na sprzedaży informacji o ludziach. Niektóre biuletyny sprzedają swoje listy subskrybentów witrynom wyszukiwania osób. Inni stają się ofiarami włamań. W niektórych przypadkach sama firma jest firmą fasadową — firmą fasadową utworzoną wyłącznie w celu gromadzenia numerów kart kredytowych.

Jak zmniejszyć ryzyko bezpieczeństwa dzięki cyfrowemu detoksowi

Nie da się wyeliminować wszystkich zagrożeń. Można je jedynie zminimalizować. Zacznij od tego czteroetapowego protokołu, aby odzyskać kontrolę nad swoim cyfrowym śladem.

Usuń niepotrzebne subskrypcje

Niech lista kumuluje się przez kilka dni. Następnie kliknij „Anuluj subskrypcję”. Zrób to ręcznie. Bądź bezlitosny. Umieść na tej liście inspirujące e-maile, których nigdy nie otwierasz: wskazówki fitness, które obiecałeś zastosować, ale nie udało Ci się to od stycznia. Te puste miejsca w Twojej skrzynce odbiorczej to po prostu hałas.

W przypadku usług płatnych audyt musi mieć charakter finansowy. Przeglądaj wyciągi bankowe i rachunki kart kredytowych wiersz po wierszu. Anuluj subskrypcje w aplikacji lub witrynie internetowej.

Chcesz zautomatyzować ciężką pracę? Wypróbuj rakietowe pieniądze. Skanuje Twoje rachunki, aby znaleźć pozostałe subskrypcje i anuluje je za Ciebie. Pomaga to również w planowaniu budżetu. To niezły bonus, ale główną wygraną jest wyeliminowanie ciągłego drenażu pieniędzy.

Specjalny ból głowy? Patreon i podobne platformy wsparcia twórców. Opłaty za te usługi nie zawierają nazwiska artysty na wyciągu; Jest napisane „Patreon”. Aby zobaczyć kogo finansujesz, musisz zalogować się do specjalnego interfejsu Patreona. Sprawdź tam. Jeśli nie wspierasz już konkretnego artysty, otwórz łańcuch.

Całkowicie usuń stare konta

Rezygnacja z subskrypcji często powoduje zatrzymanie otrzymywania e-maili, ale nie zbierania danych. Większość witryn utrzymuje Twoje konta w stanie uśpienia na czas nieokreślony. To nieaktywne konto nadal stanowi zagrożenie. Twoje dane pozostają w ich bazie danych, potencjalnie dostępne dla hakerów lub sprzedane w przyszłości.

Aby to naprawić, musisz zamknąć swoje konto. Zwykle jest to tylko dodatkowe kliknięcie lub dwa po anulowaniu usługi. Zrób z tego nawyk.

Jeśli nie pamiętasz, jakie masz konta, firma McAfee oferuje narzędzie online do czyszczenia kont. Może znaleźć konta, o których zapomniałeś, nawet te, które nie są powiązane z subskrypcjami. A co najważniejsze: może przesłać żądanie usunięcia w Twoim imieniu. Czas to bezpieczeństwo. Pozwól botowi zająć się formalnościami.

Poproś o usunięcie określonych danych

Oto brutalna prawda: rezygnacja z subskrypcji nie oznacza usunięcia danych.

Platformy marketingu e-mailowego często utrzymują trwałe listy użytkowników, którzy „zrezygnowali z subskrypcji” lub są „nieaktywni”. Po co trzymać tę listę? Do przyszłego marketingu lub odsprzedaży. Twój adres e-mail pozostaje otwarty długo po Twoim wyjściu.

Usługi usuwania danych, takie jak te oferowane przez Bitdefender, docelowych brokerów danych i witryn wyszukiwania osób. Niektórzy z nich mogą także kontaktować się z administratorami list mailingowych. Jeśli robisz to samodzielnie, skorzystaj z formalnej prośby o usunięcie. Dostosuj go do konkretnej firmy, z którą się kontaktujesz. W stosownych przypadkach należy zapoznać się z odpowiednimi przepisami dotyczącymi prywatności. Poproś o zniszczenie swojego profilu subskrybenta i powiązanych danych osobowych (danych osobowych). Nie polegaj na nich, że zrobią to dobrze za pierwszym razem. Sprawdzać.

Uważaj na przyszłość, pod czym się zapisujesz

Sprzątanie bałaganu pozwala tylko zyskać czas. Jeśli Twoje przyszłe zachowanie pozostanie takie samo, po prostu ponownie wypełnisz pustą przestrzeń. Zmień filtr skrzynki odbiorczej.

Zanim klikniesz „Zarejestruj się”, dołóż należytej staranności. Zajmuje to trzydzieści sekund i pozwala zaoszczędzić miesiące sprzątania.

  1. Oceń potrzebę: Jak ważne jest to podsumowanie? Czy w ogóle masz na to czas? Czy w przypadku usług korzyść uzasadnia udostępnienie informacji o płatności? Bądź szczery co do swojego poziomu interakcji. Rzeczy, na które subskrybujemy najczęściej lądują na półce nieużywane.
  2. Sprawdź SSL: Poszukaj https:// w pasku adresu. To małe „s” oznacza, że ​​dane przesyłane do tej witryny są szyfrowane. Nie oznacza to jednak, że firma jest godna zaufania. Oznacza to jednak, że mniej danych jest narażonych na ataki podczas transmisji.
  3. Sprawdź witrynę: W wyszukiwarce wpisz „(nazwa witryny) oszustwo” i „(nazwa witryny) recenzja”. Szukaj czerwonych flag. Sprawdź raporty dotyczące naruszeń danych lub naruszeń prywatności.

Ceną wygody jest Twoja osobowość

Nie zarejestrowałeś się na te groźby. Nacisnąłeś przycisk, bo to było łatwe. To udogodnienie ma datę ważności. Ostatecznie udostępnione dane zostaną wykorzystane przeciwko Tobie.

Aby się chronić, nie potrzebujesz dyplomu z cyberbezpieczeństwa. Potrzebujesz dyscypliny. Przestań subskrybować rzeczy, których nie potrzebujesz. Usuń konta, które są po prostu upiornymi wspomnieniami przeszłych zamiarów. Zażądaj usunięcia danych, które są już publicznie dostępne.

Skrzynka pocztowa stała się czystsza. Prawdziwą pracą jest jednak upewnienie się, że nigdy przypadkowo nie dodasz nowego wątku, który będzie mógł Cię wykorzystać, kawałek po kawałku, na odległość.