Przez większą część 2010 roku Lena Dunham była mniej osobowością, a bardziej piorunochronem. Jako twórczyni serialu HBO Girls stała się centralną postacią niekończącego się cyklu dyskusji w Internecie – celem wszystkiego, od krytyki feministycznej po zjadliwą mizoginię.
Jednak wraz z wydaniem jej nowego pamiętnika Famesick („Choroba sławy”) ton dyskusji się zmienia. Zamiast nowych „artykułów analitycznych” analizujących jego niedociągnięcia, pojawia się fala przeprosin ze strony samych krytyków, którzy kiedyś przewodzili prześladowaniom.
Od symbolu do osoby: zmiana dyskursu
Ostatni trend w zakresie publicznego przyznania się do winy na podstawie publikacji takich jak Slate i The Guardian wskazuje na zbiorową ponowną ocenę miejsca Dunhama w historii kultury. Krytycy twierdzą obecnie, że Dunhama traktowano nie jako wadliwą istotę ludzką, ale jako „totem”, który należało spalić.
Zmiana ta wynika z dwóch głównych czynników:
1. Upływ czasu: Piętnaście lat później kontrowersje wokół Girls są postrzegane przez bardziej wyrafinowany pryzmat.
2. Nowy kontekst: Wspomnienia Dunham przedstawiają wstrząsające spojrzenie na jej prywatne zmagania, ujawniając, że intensywna obserwacja publiczna zbiegła się z okresem ciężkiej choroby przewlekłej (endometrioza i zespół Ehlersa-Danlosa), a następnie uzależnienia od opioidów.
Ewolucja oburzenia: lata 2000 i 2010
„Cykl odkupienia”, przez który przechodzi obecnie Dunham, odzwierciedla retrospektywne zmiany zaobserwowane w przypadku Britney Spears i Paris Hilton. Jeśli lata 2000. definiowała mizoginistyczna prasa i plotki, lata 2010. przyniosły nową siłę: unieważnić kulturę.
Zrozumienie różnic między tymi epokami ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia doświadczenia Dunhama:
- 2000. (Purity Culture): Kierowane przez tabloidy i skupiające się na skandalach z udziałem celebrytów, często maskowane jako „trolling dotyczący obaw” (trolling zainteresowanych ).
- 2010 r. (Anuluj kulturę): Kierowane zastraszaniem w mediach społecznościowych i demokratyzacją dyskursu. Chociaż ta era pomogła napędzać ważne ruchy, takie jak #MeToo i Black Lives Matter, stworzyła także środowisko „młynów treści”. Blogi i media społecznościowe przyczyniły się do publikowania szybkich, polaryzujących i wnikliwych opinii, których celem było generowanie kliknięć poprzez oburzenie.
Dla Dunham oznaczało to, że każde jej słowo było analizowane. Jej skłonność do wygłaszania podburzających, często nieczułych wypowiedzi na tematy rasowe i klasowe uczyniła z niej łatwy cel w cyfrowym, spragnionym konfliktów krajobrazie.
Chronologia skandalów
Kariera Dunhama naznaczona była serią głośnych wpadek, które dolały oliwy do ognia. Obejmowały one od „niepotrzebnych błędów” w jej publicznym wizerunku po faktyczne uchybienia w ocenie:
- Błędy „hiperbolizowane”: Dunham często stosował skrajne porównania – na przykład porównując czytanie określonego bloga do bycia w związku, w którym doszło do przemocy lub omawiania sprawy Cosby’ego w kontekście Holokaustu, co spotkało się z ostrą krytyką.
- Ślepota rasowa: Chociaż broniła decyzji o obsadzie wyłącznie białej rasy w „Dziewczynach*” ze względu na „specyficzność”, jej późniejsze decyzje twórcze (takie jak pobieżna obecność czarnej postaci na pokaz) często nie łagodziły roszczeń o jej przywilej.
- Najbardziej szkodliwy błąd: Największy skandal miał miejsce w 2017 r., kiedy ona i współshowrunner Jenni Konner wydały oświadczenie, w którym broniły pisarza oskarżonego o napaść na tle seksualnym ze strony kolorowej kobiety. Od tego czasu Dunham nazwała ten moment „narcyzmem sławy, czystym i prostym”, przypisując go fizycznej i psychicznej mgle spowodowanej jej własną katastrofą medyczną.
Złożoność odpowiedzialności
Debata w Dunham podnosi trudne pytanie: Gdzie kończy się odpowiedzialność prawna, a zaczyna nieproporcjonalna kara?
Podczas gdy część nienawiści skierowanej pod adresem Dunham była wyraźnie motywowana mizoginią (ataki na jej ciało lub nagość), inna krytyka jej braku świadomości rasowej opierała się na uzasadnionej krytyce społecznej. Jednakże intensywność reakcji — brutalne nękanie na Twitterze i wezwania do „odwołania” — często wydawała się nieproporcjonalna do samego „wykroczenia”.
“Dla wielu z nas przestała być osobą, a stała się symbolem. Nie przychodzi mi do głowy nic bardziej niesprawiedliwego.” — Dave Schilling, „The Guardian”
Wniosek
Zmieniające się postrzeganie Leny Dunham stanowi wyraźny przykład niestabilności cyfrowej sławy. W miarę jak społeczeństwo odchodzi od szczytów ery „anulowania kultury”, zaczynamy rozróżniać pomiędzy potrzebą pociągnięcia wpływowych ludzi do odpowiedzialności a okrucieństwem przekształcania jednostek w symbole przeznaczone do publicznej konsumpcji.
