UE zaostrza kontrolę bezpieczeństwa cybernetycznego dostawców technologii

24

Komisja Europejska zaproponowała radykalne zmiany w ustawie o cyberbezpieczeństwie mające na celu wzmocnienie kontroli dostawców technologii wysokiego ryzyka działających w UE. Decyzja ta następuje w związku ze wzrostem liczby cyberataków i utrzymującymi się od dawna obawami dotyczącymi zależności od firm z krajów postrzeganych jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, przede wszystkim od firm chińskich, takich jak Huawei i ZTE.

Rosnące zagrożenia cybernetyczne zachęcają do działania

Cyberataki w całej UE stają się coraz częstsze i bardziej wyrafinowane. Najnowsze dane wskazują, że tylko w zeszłym tygodniu odnotowano około 150 incydentów, w tym związanych z oprogramowaniem ransomware, szpiegostwem i atakami na infrastrukturę krytyczną. Ten wzrost aktywności uwydatnia potrzebę bardziej skoordynowanego podejścia do zabezpieczania łańcuchów dostaw.

Bruksela przez lata wyrażała frustrację z powodu dobrowolnego charakteru zestawu narzędzi dotyczących bezpieczeństwa sieci 5G na rok 2020, który zachęcał państwa członkowskie do ograniczania korzystania z dostawców wysokiego ryzyka, ale nie wymagał od nich. Komisarz ds. technologii Henna Virkkunen wielokrotnie podkreślała, że ​​dobrowolne środki nie wystarczą, ponieważ dostawcy wysokiego ryzyka w dalszym ciągu są zintegrowani z europejskimi sieciami 5G.

Nowe uprawnienia Komisji i ENISA

W zmienionych ramach Komisja będzie uprawniona do przeprowadzania ocen ryzyka na poziomie UE, co może prowadzić do ograniczeń lub zakazów stosowania sprzętu we wrażliwej infrastrukturze. Oceny uwzględnią kraj pochodzenia dostawcy i jego wpływ na bezpieczeństwo narodowe, chociaż proces ma w zasadzie pozostać neutralny w stosunku do kraju, co oznacza, że ​​pod pewnymi warunkami kontrole mogą również podlegać firmom amerykańskim.

Znacznie rozszerzoną rolę będzie miała także Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego (ENISA). ENISA będzie wydawać wczesne ostrzeżenia o pojawiających się zagrożeniach, koordynować reakcje na poważne incydenty (takie jak ataki oprogramowania ransomware) we współpracy z Europolem i organami krajowymi oraz nadzorować unijny scentralizowany system zgłaszania incydentów.

Okres przejściowy i koszty zgodności

Komisja przyznaje, że wykluczenie dostawców wysokiego ryzyka będzie się wiązać z kosztami ekonomicznymi. Operatorzy telekomunikacyjni będą mieli kilka lat na odejście od tych dostawców, a Komisja obiecuje uprościć procedury certyfikacyjne i zmniejszyć obciążenia związane z przestrzeganiem przepisów dla przedsiębiorstw działających w wielu państwach członkowskich. Ten program upraszczania ma na celu zrównoważenie obaw związanych z bezpieczeństwem z rzeczywistością gospodarczą.

Przeszkody polityczne i opóźnienia w realizacji

Propozycja musi teraz przejść negocjacje z Parlamentem Europejskim i rządami UE, gdzie spodziewany jest opór stolic, które nie chcą oddać Brukseli kontroli nad decyzjami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego. Biorąc pod uwagę ten sprzeciw i złożoność wdrażania, jest mało prawdopodobne, aby zmieniona ustawa o cyberbezpieczeństwie została w pełni wdrożona w ciągu kilku lat.

Opóźnienie to stawia pod znakiem zapytania zdolność UE do skutecznego przeciwdziałania istniejącym ingerencjom zagranicznym w infrastrukturę krytyczną. Chociaż nowe ramy stanowią znaczący krok w kierunku wzmocnienia nadzoru nad cyberbezpieczeństwem, ich długoterminowa skuteczność będzie zależeć od szybkich i skoordynowanych działań państw członkowskich.