Pojawią się w sprzedaży jesienią tego roku. Pod markami Warby Parker, Gentle Monster, a nawet Samsung. Google ogłosił tę wiadomość we wtorek na konferencji I/O, malując obraz przyszłości, w której informacje przepływają przed oczami, a asystenci szepczą polecenia bezpośrednio do uszu. Dobry sprzęt? Z pewnością. Wysoka technologia? Niewątpliwie.
Ale główną wiadomością nie są tutaj marki. Najważniejsze jest kompatybilność.
Shahram Izadi, wiceprezes XR w Google, podczas przemówienia wygłosił ważne oświadczenie, omawiając, w jaki sposób Samsung tworzy „nowe, innowacyjne urządzenia”.
„I tak, będą działać zarówno z Androidem, jak i iOS.”
Przeczytaj to jeszcze raz.
Te okulary nazywają się Android XR. Logiczne jest założenie, że do korzystania z nich potrzebny jest smartfon z Androidem. Ale to nieprawda. Jeśli masz iPhone’a, możesz z nich korzystać.
Ta sytuacja jest rzadka.
Apple ma tendencję do ścisłego ograniczania swoich ekosystemów. Google i Samsung rzadko dogadują się z produktami Apple. Galaxy Watch 6? Bezużyteczne z iPhonem. To samo tyczy się Pixel Watcha. Po prostu odmówiono ci dostępu. Ale okulary mogą przerwać ten cykl. Albo chociaż spróbuj.
Jest tu jedno zastrzeżenie. I dość znaczące.
Android XR działa na Gemini. Do funkcjonowania potrzebna jest sztuczna inteligencja. Apple z kolei korzysta z Apple Intelligence. Dwa różne systemy. Dwa „zamknięte ogrody”. Czy te okulary „myślą”, jeśli podłączysz je do iPhone’a?
Scott Stein z CNET twierdzi, że trzeba będzie pójść na kompromis.
„Z punktu widzenia użytkownika pełny potencjał Gemini zostaje uwolniony w systemie Android”.
Zauważa, że Apple zamyka bramy iOS. Gemini nie ma dostępu do aplikacji natywnych. Nie może zadzwonić do Siri. Prawdopodobnie nie uzyskasz pełnego zakresu możliwości sterowania głosowego. Pamiętajcie o okularach Meta.
Meta korzysta z Meta AI. Na iPhonie? Opcje są ograniczone. WhatsApp jest dla Ciebie dostępny. Może Facebook Messenger. To wszystko. Brak kontroli nad natywnymi funkcjami iOS.
Stein spodziewa się, że wrażenia z korzystania z Androida XR na iOS będą podobne. Interakcja będzie prawdopodobnie odbywać się za pośrednictwem aplikacji Gemini, ale to maksimum, czego możesz się spodziewać. Wchodzisz boczną bramą, a nie główną.
Czy to ważne? Może. Więcej odpowiedzi poznamy jesienią, kiedy urządzenia trafią do sprzedaży. Na razie to tylko kolejna obietnica wieloplatformowej przyszłości.




























