Nasze urządzenia są coraz mniejsze. Przyspieszają. Stają się potężniejsi. Jednak w pewnym momencie aktualizacji stara wersja zaczyna wyglądać na zmęczoną. Poddaje się technicznemu „przeszczepowi włosów” (zamaskowaniu niedoskonałości). Albo znikają w historii, pozostawione, aby gniły w koszu na śmieci na pchlim targu.
Bezwładność to potężna siła. To samo można powiedzieć o lenistwie.
Nie trzymamy starych urządzeń tylko dlatego, że są lepsze. Kupno nowego kosztuje. A przenoszenie skrzynek to kłopot. A przenoszenie pudeł to udręka. Ale czasami starsze urządzenia działają lepiej. Albo czują się lepiej. Pomyśl o płytach winylowych. Są ciężkie. Są kruche. Nie ukryjesz ich w kieszeni. Ale dźwięk jest ciepły. Rytuał jest namacalny. Artystycznego znaczenia szeptu igły na płycie nie da się odtworzyć w pliku MP3.
Większość technologii nie ma tyle szczęścia.
Kieszonkowa elektronika to główne ofiary współczesnych smartfonów. Teraz mamy superkomputery w naszych dżinsach. Można robić zdjęcia. Zapisuj filmy. Słuchaj muzyki. Planują trasę po mieście. Po co nosić oddzielny aparat? Kamera wideo? Dyktafon? Stos papierowych kartek? To wydaje się absurdalne. To jest niepotrzebne.
Jednak niektóre technologie nie chcą umrzeć. Są uparci i lgną do firm i użytkowników, którzy wydają się uparci lub zupełnie oderwani od rzeczywistości. Te produkty sprawiają, że jesteś społecznie przestarzały. Technologicznie pozbawiony słuchu muzycznego (i nie tylko).
Odliczanie zaczyna się tutaj.
10: Koszmar nawigacji origami
Mapy papierowe były kiedyś złotym standardem. Jeśli spróbujesz, nie zgubisz się. Właśnie zrobiłem to cholerstwo. A teraz? Prawidłowe złożenie karty to sztuka, o której zapomniała większość ludzi. Nawet gdyby tak było, próba odczytania dwuwymiarowej reprezentacji trójwymiarowego świata podczas jazdy z prędkością 60 mil na godzinę jest koszmarem.
Są duże. Są rozdarte. Zamoczą się. Kiedy słońce świeci na maskę twojego samochodu, powodzenia w odnalezieniu tej małej uliczki. Nie bez powodu zastąpiły je smartfony. GPS działa w czasie rzeczywistym. Trwa aktualizacja. Tworzy objazdy w korkach. Mówi dokładnie, kiedy skręcić.
Ale mapy papierowe nadal istnieją. W samochodzie. Wewnątrz plecaka. Jeśli bateria się wyczerpie, osoba ufająca jej zostanie uwięziona. Dają poczucie bezpieczeństwa, którego nie mają ekrany. Rozładowany akumulator powoduje atak paniki. Złożona mapa to tylko kartka papieru.
To nieskuteczne. Jest to bardzo niewygodne. Ale nadal jest w schowku.
Cyfrowy zamiennik map papierowych
Stało się to powoli wraz z nadejściem nowego stulecia. Karty papierowe nie zniknęły nagle, ale stopniowo w miarę spadku sprzedaży. W roku 2003 oznaki tego były już widoczne. Na drogach zaczęły pojawiać się nawigatory GPS, a smartfony zaczęły obliczać trasy.
Sprzedaż map papierowych gwałtownie spadła.
Na przykład stan Waszyngton całkowicie zaprzestał drukowania map stanu. Nie było to stanowisko filozoficzne przeciwko kartografii. Były to cięcia budżetowe. Jeśli nie możesz uzasadnić kosztów atramentu i papieru, zaprzestajesz ich produkcji.
Dlaczego tak trudno przetrwać kartom analogowym?
Kluczową kwestią jest praktyczność. Karty fizyczne są statyczne. Nie poruszają się. Niezaktualizowany. Jeśli skręcisz w złą stronę, pozostaniesz na złej ścieżce, dopóki nie znajdziesz miejsca, w którym możesz ponownie złożyć papier.
Gadżety oferują coś, czego papier nie może: korektę w czasie rzeczywistym.
Instrukcje krok po kroku zmieniają relację między podróżnikiem a obszarem. Przestaję patrzeć na krajobraz i zaczynam patrzeć na pudełko, które trzymam w dłoniach. Zamiast być oknem na świat, mapa staje się instrukcją obsługi dla Twoich stóp i kół.
„Urządzenia papierowe nie mogą konkurować z urządzeniami, które zmieniają Twoją trasę, gdy popełnisz błąd”.
Luki w zabezpieczeniach związanych z uzależnieniem od technologii cyfrowych
Oto kontrargument. On jest bardzo silny.
Można to nazwać paranoją. Ale pomyślmy o infrastrukturze. GPS zależy od satelitów. Maszty komórkowe są zasilane energią elektryczną. Obydwa opierają się na siatce, która jest znacznie delikatniejsza niż kartka powlekanego papieru.
Jeśli uderzy rozbłysk słoneczny. Jeśli cyberwojna zniszczy serwery nawigacyjne. Jeśli zabraknie prądu na kilka tygodni.
Tylko źle złożona stara papierowa mapa w schowku na rękawiczki nie pozwoli Ci zgubić się na bagnach. Nie potrzeba sygnału. Nie są wymagane żadne aktualizacje oprogramowania. Ona po prostu „jest”.
Koniec pewnej ery
Tracimy świadomość przestrzenną. Zamieniamy zdolność zobaczenia i zrozumienia całego kontynentu na możliwość podążania za niebieską linią.
To skuteczne. Szybciej. Bardzo wygodne.
Czy to jest lepsze? Może. Ale jest też kruche. Kiedy ekran zgaśnie, będziesz zadowolony, że zapisałeś stary atlas. Nawet jeśli fałdy są głębokie. Nawet jeśli atrament wyblakł.
Koniec ery budzików analogowych
Jesteśmy świadkami zaniku analogowych budzików. To było powolne i ciche zamknięcie. Pterodaktyl nie miał szans pokonać meteorytu. To plastikowe pudełko nie mogło się równać ze smartfonem.
Pomyślmy o matematyce. Za 10-20 dolarów można kupić urządzenie, które robi dokładnie to samo, co to, które masz w kieszeni. A nawet lepiej. Telefony komórkowe są wyposażone w głośniki wytwarzające dźwięk o bardzo wysokiej jakości. Brak szumów statycznych. Brak pęknięć. Naprawdę czysty dźwięk. To jest najważniejsza rzecz.
Żadnych świecących tarcz telefonu, które spoglądałyby na Ciebie w ciemności.
To migające czerwone światło LED. Ten, który pulsuje co sekundę. To coś więcej niż tylko środek drażniący. To zabójca snu. Badania pokazują, że nawet niski poziom oświetlenia może zaburzyć rytm dobowy. To małe światełko? On cię budzi. Twój telefon pozostaje wyłączony, dopóki go nie potrzebujesz. Potem się budzi. Potem znowu zasypia. Żadnej wymiany spojrzeń.
Przerwa w dostawie prądu? Twój telefon nie wpada w panikę. Nie mruga szaleńczo. Nie jest wymagane podtrzymanie bateryjne. Budziki wykorzystują baterie 9-woltowe, z których powoli wycieka kwas, zajmują miejsce i nie robią nic, dopóki nie nastąpi utrata głównego zasilania. Nadal jest źle. Twój telefon? Jest już naładowany. Zawsze gotowy.
Producenci już widzą nadchodzące zmiany. Dosłownie. Wyświetlacz jest wyraźny. Przecinają linie produkcyjne. Fabryki się zamykają. Po co produkować produkty, które każdy ma już w kieszeni? Marginesy są cienkie. Popyt zanika.
Dlaczego smartfony zabiły zegarki
Nie chodzi tylko o wygodę. To jest integracja. Alarmy nie są już oddzielnymi zdarzeniami. Stały się częścią Twojego porannego rytuału. Synchronizacja z kalendarzem. Uzyskiwanie informacji o pogodzie. Połączenie z inteligentnym domem. Czy radio z budzikiem za 15 dolarów może to zrobić? Nie, on dzwoni. To wszystko.
Pomyśl o doświadczeniach użytkownika. Ustawiłem alarm w telefonie. Klikasz „powtórz za 5 minut”. Wyłączasz to. Spójrzmy na czas. Obejrzyjmy wiadomości. Sprawdzasz korki? Wszystko w jednym interfejsie użytkownika. Nie ma potrzeby używania oddzielnych urządzeń. Nie musisz już szukać baterii w ciemności. Nie trzeba pamiętać o nakręceniu mechanizmu.
Twój smartfon nie miga podczas przerwy w dostawie prądu. Smartfon nie wymaga także baterii 9 V.
Korzyści ze sprzętu są ogromne. Baterie litowo-jonowe wytrzymują lata. Baterie zapasowe niklowo-kadmowe czy alkaliczne? Rozpadają się. Wyciekają. Zawodzą. Smartfony to niezależne ekosystemy. Budzik to relikt.
Rzeczywistość rynkowa
Dla producentów sygnał jest głośny i wyraźny. Sprzedaż spada. Marże maleją. Po co konkurować z Apple i Samsungiem? Nie można porównać z ich oprogramowaniem. Nie można dopasować ich kanałów dystrybucji. Sprzedają zabawki. Ludzie chcą narzędzi.
Niektóre rynki niszowe nadal istnieją. Stare sposoby umierają. Ludzie uwielbiają dotykową satysfakcję płynącą z obracania pokrętła. Lubią prostotę. Ale prostota jest luksusem. Większość ludzi nie chce prostoty. Chcą integracji. Chcą wszystko w jednym miejscu.
Branża o tym wie. Produkcja spada. Magazyny pustoszą. Już niedługo nowe zegarki będzie można znaleźć jedynie w sklepach z używaną odzieżą i na platformach internetowych. Półki w zwykłych sklepach? Pusty.
Co to oznacza dla Ciebie?
Nie ma potrzeby kupowania budzika. Skorzystaj z telefonu.
Powstanie i upadek dysków flash USB
Płyty CD były niewygodne. Bezpośrednie połączenie kablowe to koszmar. Potem pojawiły się dyski flash USB. Są bardzo szybcy. Można do nich zapisywać dane. Każdy komputer w ciągu ostatnich 20 lat natychmiast je rozpozna. To doskonały pomost pomiędzy nośnikami fizycznymi i wygodą cyfrową.
Ale zginęło ich powszechne pokrycie rynku.
Kawałek plastiku wielkości breloczka do kluczy może przechowywać gigabajty danych. Szybkość przesyłania danych jest znacznie większa niż w przypadku nośników optycznych. Pliki można przechowywać miesiącami lub minutami. Był to uosobienie przenośności przechowywania danych.
Potem pojawiło się przechowywanie w chmurze.
Usługi takie jak Dropbox zmieniły zasady gry. Po co nosić coś, co łatwo zgubić? Nie musisz się martwić o awarię dysku lub uszkodzenie portu. Wszystko czego potrzebujesz to połączenie z Internetem. Pliki istnieją w eterze. Są dostępne zawsze, gdy ich potrzebujesz, niezależnie od tego, czy jesteś przy biurku, czy gdzieś na świecie.
Dyski flash nie zniknęły tak po prostu. Zostały wymienione. Ich krótkie panowanie na szczycie technologicznego łańcucha pokarmowego zakończyło się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Dlaczego dyski fizyczne umierają
Współczynnik wygody jest zbyt wysoki dla większości użytkowników. Nie musisz już nosić ze sobą małych, wytrzymałych urządzeń, aby zaspokoić większość potrzeb związanych z danymi.
- Dostępność: Z usług w chmurze można korzystać z dowolnego urządzenia za pośrednictwem przeglądarki.
- Bezpieczeństwo: nie ma fizycznego przedmiotu, który można ukraść lub zgubić.
- Koszt: Wiele planów chmurowych jest bezpłatnych dla podstawowych potrzeb.
Dyski flash są nadal przydatne w niektórych niszowych segmentach. Systemy ze szczeliną powietrzną. Starsze środowiska. Lub jeśli chcesz przesłać terabajty danych bez czekania na pobranie. Ale co z przeciętnym użytkownikiem? To już nieaktualne.
Dawno minęły czasy, kiedy do przesyłania zdjęć potrzebny był dysk flash. Nie z hukiem. Po prostu ciche zamknięcie.
Powolna i krucha śmierć dysków fizycznych
Płyta znajdująca się w pudełku to właściwie zwłoki budzące się z najgorszego koszmaru. Nie zgadza się na śmierć. Oczywiście może przechowywać gigabajty danych. Poczułem się dobrze. Czuję, że osiągnąłem swój limit.
Łatwo je też zniszczyć. Jeśli masz pod ręką, możesz raz wyrzucić płytę Boba Dylana za 20 dolarów. Już nigdy nie będziesz w stanie odtworzyć tego w normalny sposób. Pominę to. jąkałem się. Nie wyszło.
Są bardzo powolne. Włóż płytę do napędu komputera lub konsoli do gier. Czekać. Poczekaj chwilę. Robię kawę. Być może wtedy dysk będzie gotowy do prawdziwego użytku.
iPod i inne cyfrowe odtwarzacze muzyczne przyspieszyły rozwój odtwarzaczy CD. Technologie pamięci flash i chmury również napędzają rozwój komputerowych napędów CD-ROM. Napędy CD są obecnie bardziej dodatkiem niż koniecznością w komputerach. Możliwość strumieniowego przesyłania wszystkich zakupionych programów i filmów w formie fizycznej zakłóca rynek DVD i Blu-ray.
Żegnaj dysk. Powodzenia.
6: KPCh – Śmierć przy urodzeniu (DOA)
Powstanie i upadek #PDA oraz odrodzenie łączności telefonicznej
Pośmiejmy się. Trudno się oprzeć. Jeszcze nie tak dawno zmieszczenie kalendarza, listy kontaktów i notatek głosowych w przenośnym urządzeniu wielkości cegły wydawało się czystą magią. Są to PDA (osobiści asystenci cyfrowi). Mobilne terminale danych. Uważano je za przyszłość produktywności.
Przez krótki czas rzeczywiście tak było.
Dziś, gdy ludzie mówią „PDA”, mają na myśli coś zupełnie innego. Okazuj miłość publicznie. Równoważna technologia? Zniknął. Usunięto. Urządzenia te muszą zniknąć z powierzchni ziemi, zanim całkowicie znikną z pamięci.
Jest jeden wyjątek. Zapasy. Szpitale. Strefy przemysłowe. W tak trudnych i praktycznych obszarach urządzenia PDA sprawdzają się jako profesjonalne narzędzia. Pracownicy nie muszą korzystać z ekranu dotykowego, aby uzyskać dostęp do mediów społecznościowych. Muszą skanować kody kreskowe. Śledź zapasy. Zapisz informacje. Szybko.
Te wytrzymałe urządzenia są tańsze niż tablety. Są łatwiejsze w użyciu. Brakuje im „dodatkowych funkcji”, które wyczerpują baterię i dezorientują użytkowników. Po prostu działają. A co z resztą z nas? Nigdy nie zapomnij swojego długopisu. W ciągu najbliższych 10 lat będziemy patrzeć na błyszczące szklane ekrany i zastanawiać się, dokąd podziało się sprzężenie zwrotne dotykiem.
5: Połączenie przez sieć telefoniczną
Przed szybkimi światłowodami, przed modemami kablowymi, przed Wi-Fi w każdej kawiarni ludzie krzyczeli.
Jeśli byłeś dzieckiem pod koniec lat 90. lub na początku XXI wieku, prawdopodobnie znasz ten dźwięk. Ten sam uścisk dłoni. Brzęczyk. To jest Twój bilet wstępu do sieci WWW.
To nie tylko powolne. To bolesne.
Załadowanie całego obrazu może zająć kilka minut. 1 Czy chcesz pobrać piosenkę? Zapomnij o tym. Połączenia są rzadkie, zależne od sieci przewodowej i zmonopolizowane przez jednego użytkownika. Kiedy mama odbiera telefon, jesteś wytrącony z równowagi. Przez pewien okres czasu.
Dlaczego się nie powstrzymać?
Ponieważ nie ma innej opcji. Brak internetu. W ogóle.
Dominowali dostawcy tacy jak AOL i CompuServe. Sprzedawali paczki. 19,95 USD za 10 godzin miesięcznie. Przez ostatnie kilka minut ludzie walczyli. Nastolatki nie spały do trzeciej nad ranem, ściągając kilobajty plików MP3 i modląc się, aby łącze nie zostało przerwane.
Jest to ważne, ponieważ definiuje nasz związek z technologią. Uczymy się cierpliwości. Uczymy się czekać. Rozumiemy, że informacje są rzadkie i drogie.
Jak skuteczne jest to rozwiązanie?
Komputery przetwarzają dane cyfrowe na sygnały analogowe. Modem wysyła te sygnały miedzianą linią telefoniczną. Odbiornik konwertuje je z powrotem. Proces ten wymaga osobnego kanału. W rezultacie linia telefoniczna była zajęta.
Co jest gorsze: czas oczekiwania czy cena?
Powszechne było naliczanie minut. Prosty e-mail może kosztować 1 dolara. To 60 dolarów za godzinę. Dziś możesz przesyłać strumieniowo wideo 4K za jednego centa, korzystając z tej samej przepustowości.
Gdzie to się kończy?
Internet kablowy i DSL oferują większe prędkości. Nie zajmowali linii telefonicznej. Jednoczesna transmisja głosu i danych stała się możliwa. Połączenie za pośrednictwem sieci telefonicznej stopniowo staje się przestarzałe. To nie stało się z dnia na dzień. Utrzymuje się na obszarach wiejskich. Zjawisko to nadal występuje w niektórych krajach rozwijających się.
Ale dla większości z nas ten płacz jest duchem. Pozostałości wspomnień słuchowych.
Dążenie do bezpośredniości kosztem cierpliwości
3 procent. Jest to odsetek populacji USA, która nadal korzysta z usług telefonicznych. Reszta (około 70%) przeszła na szybki internet szerokopasmowy. Różnica polega nie tylko na szybkości. To luka w codziennej użyteczności.
Szerokopasmowy internet umożliwia strumieniowe przesyłanie wideo w rozdzielczości 4K do telewizora. Przeglądasz Internet na swoim tablecie. Telefon komórkowy sprawdza powiadomienia. Komputer pobiera duże pliki. Wszystko to w tym samym czasie.
Nie jest to możliwe w przypadku połączenia telefonicznego. Modem wydaje wysoki dźwięk. Zajmuje linię telefoniczną. Ładowanie pojedynczej strony internetowej może zająć kilka sekund. Spróbuj pobrać mapę, wideo lub nowoczesną aplikację internetową. To nie działa. Albo trwa to zbyt długo i się poddajesz.
To nie tylko niedogodność. To jest cena, którą trzeba zapłacić.
Wyjaśnienie różnic dochodowych
Naukowcy przeanalizowali dane. Gospodarstwa domowe posiadające dostęp do szerokopasmowego Internetu charakteryzują się wyższymi dochodami. Mniej zarabiają ci, którzy korzystają z połączenia dial-up. Korelacja jest bardzo silna. Dlaczego?
Szerokopasmowy Internet pozwala na pracę zdalną. Dzięki niemu możliwa jest edukacja online. Łączy ludzi z rynkami pracy, platformami dla freelancerów i usługami cyfrowymi. Podłączenie przez sieć telefoniczną wyklucza użytkowników z tych możliwości.
Pozostałe profile użytkowników sieci telefonicznej mają charakter indywidualny. Zwykle są to osoby starsze. Na ogół mają niższy poziom wykształcenia formalnego. Żyją w gospodarstwach domowych o niskich dochodach. Geografia również odgrywa rolę. Na obszarach wiejskich często brakuje infrastruktury umożliwiającej szybsze połączenia. Dostawcy nie są zainteresowani układaniem linii światłowodowych do poszczególnych domów. Dlatego stare okablowanie miedziane pozostaje.
Dlaczego nie mogę wrócić?
Połączenie telefoniczne to krok wstecz. To nie jest wybór nostalgiczny. To jest wąskie gardło.
Kiedy próbujesz korzystać z nowoczesnych aplikacji poprzez połączenie dial-up, odmawiają one działania. Większość nowoczesnych programów korzysta z trwałych, szybkich połączeń. E-mail z załącznikami? Jest to możliwe, ale wymaga dużo czasu. Wideokonferencje? Niemożliwe. Synchronizacja przechowywania w chmurze? To koszmar.
Technologia modemowa jest przestarzała. Gwizdanie i brzęczenie nie jest urocze. To oznaki niepowodzenia.
Deficyt infrastruktury
Problemem nie zawsze jest wybór. Ona jest dostępna.
Na wielu obszarach wiejskich wdrażanie szerokopasmowego Internetu jest powolne. Firmy prywatne unikają obszarów słabo zaludnionych. Koszty utrzymania domu są zbyt wysokie. Rządy na całym świecie ciężko pracują, aby wypełnić tę lukę. Istnieją programy dotacji infrastruktury. Ale rozwój jest nierówny.
Dla tych, którzy nadal korzystają z połączenia dial-up, doświadczenie staje się izolujące. Internet nie jest usługą publiczną. To przywilej.
Co to oznacza dla innych?
Jeśli masz szerokopasmowy internet, traktujesz to jako coś oczywistego. Przesyłaj strumieniowo, pobieraj i łącz się bez wahania. Ta łatwość jest cenna. Oszczędza czas. Zapewnia handel. Obsługuje telemedycynę i bankowość internetową.
Użytkownicy połączenia telefonicznego nie mają tych korzyści. Są wykluczeni z gospodarki cyfrowej. Luka pogłębia się w miarę jak oprogramowanie staje się coraz bardziej złożone i wymaga dużej ilości danych.
Tendencja jest oczywista. Połączenie telefoniczne umiera. Ale w przypadku pozostałych 3 procent śmierć ta jest powolna. I drogie.
Wniosek
Prędkość nie jest luksusem. To jest infrastruktura.
Bez tego będziesz musiał zapłacić w czasie i pieniądzach. Potencjał zarobkowy jest niższy. Możliwości jest mniej. Technologia staje się nieistotna.
Przejście na łącze szerokopasmowe nie polega tylko na szybszym pobieraniu plików. To kwestia dostępu. Dostęp do informacji. Dostęp do dochodów. Dostęp do nowoczesnego społeczeństwa.
Dla biednych mieszkańców wsi i osób starszych
Pamiętasz, jak sygnalizatory przesyłały sygnały stanu? To było w latach 90-tych, od Rolexa. Jesteś albo potężnym chirurgiem, prawnikiem urodzonym dla misji, albo tajemniczą postacią. Oznacza to, że jesteś niezastąpiony. Dzisiaj? Oznacza to, że przegapiłeś nowoczesny mem komunikacyjny.
Ale nie tak dawno temu Amerykanie wydali miliony dolarów na te brzęczące cegły. W niektórych obszarach oferują niezawodność, której nie mogą zapewnić sieci komórkowe.
Opieka zdrowotna to ostateczna granica.
Smartfony są delikatne. Trzeba pobrać. Wymagana aktualizacja oprogramowania. Potrzebują sygnału. Urządzenia wyszukujące działają na baterie alkaliczne. Pracowali w szybach wind i podziemnych kostnicach, gdzie zniszczone zostały wieże telefonii komórkowej. Są grube, trwałe i zawsze aktualne.
Ale to nie wystarczy.
Lekarz chce urządzenie. Nie potrzebujesz pagera *, * telefonu komórkowego * ani * tabletu. Smartfony typu „wszystko w jednym” wygrywają tę wojnę. Pochłaniają praktyczność i zwiększają komfort. Wyszukiwarki są już uszkodzone.
W końcu stają się pozostałościami. Zapomniany. To nie ma znaczenia. Jak handlarz narkotyków, którego złapano.
Problemy z taśmami
Kiedy mówimy o przedmiotach, mamy na myśli media fizyczne sprzed ery cyfrowej.
„Znana taśma VHS szybko ustępuje miejsca przestarzałej 8-ścieżkowej taśmie szpulowej.”
Ten cytat z artykułu w Washington Post z 2005 roku wydaje się już historią. Ale jeśli myślisz, że VHS umarł, zajrzyj do lokalnego sklepu z używanymi rzeczami lub na strych rodziców. On nie jest martwy.
Amerykanie wciąż kupują miliony kaset VHS. Przeznaczenie tych kaset nie jest oczywiste. Niektórzy używają ich jako podpórek do książek. Inni odwijają taśmę magnetyczną, aby stworzyć własne Halloweenowe rękodzieło. Powody są mroczniejsze, ale spójrzmy na dane rynkowe.
VHS wykazał niesamowitą trwałość. Przetrwał erę DVD. Przeżył streaming. Przetrwały formaty o obiektywnie wyższej jakości. W 2005 r. prawie 90% gospodarstw domowych w USA posiadało magnetowid. A dzisiaj? Liczba ta spadła o 30 procent.
Pomyśl o tej jesieni. To ogromna liczba. Jednak nadal stanowi to ogromną bazę zainstalowanych rozwiązań. Technologia jest stara. Skrzypiący. Analog. Ale ona nie zniknęła.
Może lepiej odpuścić przeszłość. Przesyłaj strumieniowo filmy. Rozbierz tę szafę. Era kaset analogowych dobiegła końca. Ale rynek się na to nie zgadza.
2. Aparaty kompaktowe
Matematyka jest okrutna. W 2010 roku producenci sprzedali około 132 milionów aparatów kompaktowych. Do 2013 roku liczba ta spadła o około 50 milionów. Spadek był nieznaczny – był to spadek swobodny.
Tendencja ta nabiera tempa. Jakość była świetna jak na aparat kompaktowy, ale ostatecznie go nie potrzebowałem. Głównym winowajcą są smartfony.
Dlaczego smartfony pochłaniają sprzedaż aparatów kompaktowych
Nie oznacza to jednak, że telefonem możesz robić „dobre” zdjęcia. Większość modeli wykonuje jedynie zadowalającą pracę polegającą na tworzeniu obrazów. Obiektyw jest mały. Czujnik się skurczył. Oprogramowanie nie działa dobrze w ciemnym otoczeniu. Ale wygoda zawsze zwycięża.
Nikt nie chce nosić przy sobie smartfona i aparatu jednocześnie.
Pomyślmy o wadze. O uciążliwości. O obciążeniu psychicznym związanym z podjęciem decyzji, które urządzenie chwycić, aby szybko zrobić zdjęcie. Koncepcja aparatu w telefonie jest prostsza niż wkładanie osobnego urządzenia do kieszeni lub torby. Masz już telefon komórkowy. Już go ładujesz. Już tworzysz kopię zapasową.
Dla większości konsumentów nawet niewielka poprawa jakości obrazu nie jest warta zakupu dodatkowego sprzętu.
Kto nadal kupuje aparaty kompaktowe?
Są tacy, którzy nie chcą iść na kompromis. Ci, którzy nie chcą rezygnować z jakości obrazu, mogą cieszyć się rosnącymi możliwościami aparatów kompaktowych. Chcą zoomu optycznego, który nie wygląda jak kadrowanie cyfrowe. Chcą dedykowanych przycisków. Chcą ekranu, który nie jest interfejsem dotykowym, na który boją się, że upuszczą urządzenie.
Ale dla innych kieszonkowe aparaty powoli zanikają. To jak zdjęcie polaroidowe wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Znikają. Nie dlatego, że technologia jest zła. Bo alternatywa jest już w Twojej kieszeni.
Przesunięcie nastąpiło całkowicie. Kamery DIY stają się narzędziem niszowym. Zabawka dla zakochanych. Profesjonalny sprzęt do tworzenia kopii zapasowych. Dla zwykłych użytkowników jest to po prostu ciężar własny.
Powolna śmierć #telefonów przewodowych: dlaczego przewody miedziane przegrywają tę wojnę
Różnica między sieciami komórkowymi a tradycyjną infrastrukturą miedzianą nie polega na równej walce. To jak współczesne lotnictwo kontra starożytna piechota. Nie ma tu prawdziwej konkurencji. Ponieważ na falach radiowych dominuje technologia mobilna, całkowite zniknięcie telefonów przewodowych jest tylko kwestią czasu.
Obydwa rodzaje powiązań rodziny utrzymywały przez dziesięciolecia. Logika była prosta: redundancja. Masz telefon komórkowy, który zapewnia wygodę i mobilność na co dzień. Telefony przewodowe służą jako ważny system zapasowy w sytuacjach awaryjnych i coraz częściej stają się głównym kanałem domowych usług internetowych. Ta dynamika uległa zmianie.
Czy ktoś jeszcze potrzebuje telefonu przewodowego?
Głównym predyktorem jest tutaj demografia. Prawie 70% konsumentów poniżej 30. roku życia nie widzi sensu utrzymywania dwóch odrębnych usług. Nie chcą płacić za zwolnienia. W rezultacie gwałtownie spadły wskaźniki penetracji wśród młodszych pokoleń, które postrzegają telefony przewodowe jako przestarzałe.
Pomyślmy o stanie podstawowym. Co najmniej 90% Amerykanów ma teraz telefon komórkowy. Z powodu tego nasycenia liczba numerów telefonów stacjonarnych w dalszym ciągu spada. Infrastruktura w coraz mniejszym stopniu skupia się na łączeniu ludzi, a bardziej na tradycyjnych wymogach dotyczących zgodności i pewnych ograniczeniach geograficznych, z którymi wciąż borykają się operatorzy komórkowi.
Konieczność techniczna
Cała technologia ewoluuje. Nawet telefon, który od ponad wieku łączy ludzi na całym świecie, nie stanowi wyjątku od zasady wymiany. Telefony przewodowe były rewolucją w swoich czasach. Rozwiązali problem odległości. Jednak nowe technologie oferują wygodę, przenośność i wszechstronność.
„Bez względu na to, jak ważna jest dana rzecz, w końcu zostanie ona zastąpiona czymś nowszym i wygodniejszym”.
Miedziane przewody, które niegdyś przenosiły ciężar globalnej komunikacji, są obecnie jedynie pozostałością po świecie światłowodów i sieci bezprzewodowych. Dla większości użytkowników koszty utrzymania infrastruktury przewyższają korzyści. Ta zmiana nie jest nagła. To powolny i nieubłagany spadek jakości usług, które nie są już w stanie dostosować się do współczesnego tempa życia.
