Chmura jest zbyt głośna: dlaczego potrzebujesz opcji oprogramowania offline

12

Istnieje zbyt wiele sposobów komunikowania się w Internecie. Miejsc do przechowywania danych w chmurze jest też zbyt wiele. Już to wiesz. Jest to podstawowa umiejętność czytania i pisania w epoce cyfrowej. Starym problemem była łączność sieciowa. Nowym problemem jest hałas.

Oprogramowanie jest pofragmentowane. Dzieli się na mniejsze, dziwne i wysoce wyspecjalizowane formy. Kiedyś mieliśmy jeden wielki ekosystem. Teraz mamy fragmenty. Porzucenie koncepcji „wszystko w Internecie” nie jest chwilową modą. To jest korekta.

Dlaczego chmura wydaje się ciężka?

Przyzwyczailiśmy się do wygody. Naciskaliśmy przyciski. Nie myśleliśmy o przechowywaniu danych. Ta wygoda ma swoją cenę.

  • Blokada dostawców: Wyprowadzenie cyfrowego życia z ogrodu otoczonego murem jest bolesne.
  • ** Martwe punkty dotyczące prywatności:** jeśli dane znajdują się w chmurze, ktoś inny może je zobaczyć.
  • Zmęczenie subskrypcją: Płacenie co miesiąc za oprogramowanie, które wcześniej było jednorazową sprzedażą.

Różnorodność opcji eksplodowała. I nie wszystkie dobrze ze sobą współpracują.

Wzrost liczby alternatywnych rozwiązań offline

Spójrz na współczesny krajobraz. Masz standardową usługę SaaS (oprogramowanie jako usługa). Następnie są giganci, którzy sami się hostują. Są też narzędzia, które działają tylko lokalnie.

Narzędzia działające wyłącznie lokalnie są cichymi rozwiązaniami. Nie wysyłają danych „do domu” (nie dzwonią na serwery dewelopera). Nie wymagają logowania. Żyją na Twoim dysku twardym. To ma znaczenie.

„Kontrola to jedyna funkcja, która nie wymaga subskrypcji.”

Gdzie pasujesz?

Ten przewodnik porządkuje obecny chaos. Nie osądzamy. Robimy mapę.

  1. Natywnie w chmurze: Proste. Szybko. Nie jesteś ich właścicielem.
  2. Własny hosting: Jesteś właścicielem serwera. Poprawiasz błędy.
  3. Lokalnie: Znajdują się na Twoim urządzeniu. Synchronizują się, jeśli na to pozwolisz.

Którą ścieżkę wybierzesz? To zależy od modelu zagrożenia. To zależy od Twojej cierpliwości.

Krajobraz oprogramowania nie jest już monolitem. To jest ekosystem wyborczy. Niektóre wybory są głośne. Niektóre są ciche. Celem jest pomoc w znalezieniu cichych opcji.

Przez lata, jeśli potrzebowałeś oprogramowania, kupowałeś je i instalowałeś na własnym sprzęcie. Jest to oprogramowanie do instalacji lokalnej (on-premise). Jest to tradycyjny model, w którym użytkownik kontroluje cały stos technologii. Brak dostawcy usług w chmurze. Brak wynajmu powierzchni w cudzym centrum danych. Tylko Ty i Twoja szafa serwerowa.

Proces konfiguracji jest prosty. Kupujesz licencję. Hostujesz go na własnych serwerach lub wynajmujesz przestrzeń w centrum kolokacyjnym. Deweloper odchodzi. Pozostajesz z pełnymi prawami dostępu.

Kto właściwie jest właścicielem kodu?

Problem z lokalnym oprogramowaniem jest taki: jesteś właścicielem instalacji, ale rzadko masz kod źródłowy. Masz prawo z niego korzystać. Możesz mieć prawo to zmienić. Jednak prawa własności intelektualnej zwykle pozostają przy deweloperze.

To rozróżnienie ma znaczenie. Wybierając tę ​​ścieżkę bierzesz na siebie ciężar infrastruktury. Jesteś odpowiedzialny za aktualizacje. Jesteś odpowiedzialny za instalowanie poprawek bezpieczeństwa. Jesteś odpowiedzialny za zapewnienie sprawnego działania systemu.

  • Wysokie koszty początkowe. Za licencję płacisz z góry. Następnie płacisz za sprzęt serwerowy. Następnie płacisz specjalistom IT za utrzymanie systemu.
  • Ciągła konserwacja. Jeśli oprogramowanie się zepsuje, naprawisz to samodzielnie. Albo płacisz programiście, żeby przyszedł i rzucił okiem. Jest to dodatkowa pozycja wydatków w budżecie.
  • Czy wolne oprogramowanie jest pułapką? Niekoniecznie. Darmowe oprogramowanie oszczędza pieniądze na licencjach. Ale to nie uchroni Cię od rozwiązywania problemów z bólami głowy. Programista naprawia błędy za darmo. Ale ty pełnisz funkcję pomocniczą.

Współczynnik kontrolny

Główny plus? Pełna kontrola.

Dzięki rozwiązaniom do instalacji lokalnej Ty decydujesz, kiedy zaktualizować system. Ty decydujesz jak skonfigurować bazę danych. Ty decydujesz, kto uzyska dostęp. Dlatego firmy z regulowanych branż – finanse, opieka zdrowotna i administracja – nadal preferują ten model. Nie mogą ryzykować, że dane opuszczą ich fizyczną siedzibę.

Personalizacja to kolejna zaleta. Jeśli masz wiedzę techniczną, możesz zmodyfikować kod. Możesz tworzyć funkcje, które dostawcy rozwiązań SaaS ignorują, ponieważ są skierowane do przeciętnego użytkownika. Nie jesteś przywiązany do planu działania dostawcy.

Luka w odpowiedzialności

Ta autonomia ma także ciemną stronę. Odpowiedzialność.

Korzystając z usług w chmurze, dostawca często gwarantuje nieprzerwaną pracę. Oferują umowy o poziomie usług (SLA). Jeśli ich usługi są niedostępne, muszą ci to zrekompensować.

Kiedy używasz oprogramowania do instalacji lokalnej? Nie bardzo. Jeśli Twój własny system CRM zawiedzie w okresach szczytowej sprzedaży, nikt nie ponosi odpowiedzialności. Sprzedawca sprzedał Ci narzędzie. Nie gwarantuje to, że będzie działać w Twoim konkretnym, złożonym środowisku. Zostajesz sam z problemem. Potrzebujesz niezawodnej strategii tworzenia kopii zapasowych. Potrzebujesz wykwalifikowanych administratorów systemu. Trzeba spać z jednym okiem otwartym.

Kiedy to ma sens?

To nie jest dla każdego. Małe firmy z ograniczonymi budżetami IT powinny tego unikać. Ukryte koszty energii, chłodzenia i personelu szybko się sumują. Jednak w przypadku dużych organizacji podlegających surowym przepisom dotyczącym suwerenności danych jest to nadal złoty standard.

Pytanie nie jest już tak bardzo kwestią kosztów. Chodzi o ryzyko. Czy jesteś gotowy poświęcić wygodę na rzecz kontroli? Ponieważ to jest prawdziwa okazja.

Przyszłość własności

Technologie się zmieniają. Architektury natywne w chmurze stają się standardem. Ale lokalne oprogramowanie nie jest martwe. To ewoluuje. Prywatne chmury. Modele hybrydowe. Granica pomiędzy

Alternatywą dla uruchamiania oprogramowania na własnych serwerach jest przetwarzanie w chmurze. Znasz to jako oprogramowanie jako usługę (SaaS). Różnica nie jest tylko techniczna; ma charakter umowny. Chodzi o to, gdzie przechowywane są dane i kto jest odpowiedzialny, gdy coś pójdzie nie tak. W SaaS jesteś użytkownikiem, a nie administratorem. Wynajmujesz usługę. Dostawca zapewnia obsługę techniczną. Wykonuje aktualizacje. Bierze na siebie odpowiedzialność.

Większość nowoczesnych ofert opiera się na subskrypcji. Płacisz za użytkownika lub za określony przedział czasu. Dane znajdują się na serwerach dostawcy w chmurze. Wymaga to specjalnych porozumień. Umowy gwarantujące bezpieczeństwo danych. Jeżeli te traktaty będą słabe, pozostaniecie w bezbronnej sytuacji.

Logika finansowa SaaS

Ceny SaaS są atrakcyjne. Szczególnie dla założycieli. Zwłaszcza dla startupów. Struktura kosztów jest przejrzysta. Jest przewidywalna. Na początku nie dokonujesz dużych inwestycji kapitałowych. Płacisz czynsz operacyjny. To przenosi ryzyko na sprzedawcę. Dla wielu firm taki kompromis jest tego wart. Poprawia to płynność. Trzymasz pieniądze w banku, zamiast zamykać je w sprzęcie.

Korzyści operacyjne podążają za korzyściami finansowymi. Skupiasz się na swojej podstawowej działalności. Nie marnujesz godzin inżynierskich na naprawianie błędów w przestarzałym systemie. Oprogramowanie uruchamia się szybko. Trudność jest zmniejszona. Przenosisz ryzyko na producenta. Zyskujesz miejsce na inne strategiczne posunięcia.

Ukryte koszty uzależnienia

To nie wszystkie darmowe pieniądze. Jest też minus. Model wynajmu tworzy zależność. Jesteś przywiązany do niezawodności dostawcy. Należyta staranność przed podpisaniem umowy ma kluczowe znaczenie. Trzeba szczegółowo zapoznać się z umową. Co dokładnie obejmuje usługa? Jak wygląda tworzenie kopii zapasowych danych? Co się stanie, gdy będziesz chciał odejść?

A koszty? Rosną. Nadgodziny. To, co dzisiaj wydaje się tanie, jutro może być drogie. Pytanie, które warto zadać brzmi: Co stanie się z wynajmem w najbliższej przyszłości? Jeśli sprzedawca podniesie ceny, masz ograniczoną dźwignię. Jesteś zdany na ich łaskę.

Systemy ERP: przykład sterowania

Wybór pomiędzy modelami często zależy od roli oprogramowania. Doskonałym przykładem są systemy planowania zasobów przedsiębiorstwa (ERP). Są złożone. Są krytyczni. I istnieją w obu formach.

Wybierając system ERP, zasadniczo wybierasz sposób digitalizacji całej firmy. Rodzaj wartości programu ma znaczenie.

Oprogramowanie branżowe tworzone jest dla konkretnego sektora. Zakłada, że ​​użytkownicy postępują według tych samych procesów. Jeśli Twoja firma działa w oparciu o ustandaryzowany w branży przepływ pracy, ma to sens.

Oprogramowanie niestandardowe dostosowane do Twoich unikalnych potrzeb. Często jest rozwijany przez wewnętrznych specjalistów IT lub programistów zewnętrznych. Innym firmom trudno z tego skorzystać. To wyjątkowy atut.

Oprogramowanie standardowe oferuje klasyczne funkcje potrzebne większości firm. To ustandaryzowane. Można go dostosować. Ale tylko jeśli masz wiedzę, aby to skonfigurować.

Dlaczego rozwiązanie on-premise wciąż wygrywa w systemie ERP

Czy istnieją systemy ERP w chmurze? Tak. Ale czy istnieją lokalne systemy ERP? Tak też. Wielu nie bez powodu wybiera tę drugą opcję.

Korzystając z On-Premise, samodzielnie zajmujesz się administracją. Kontrolujesz aktualizacje. Kontrolujesz środowisko. Dane pozostają w firmie. Nie są zlokalizowane u zewnętrznego dostawcy. Sprzęt należy do Ciebie.

To argument dotyczący bezpieczeństwa. System ERP jest cyfrowym odzwierciedleniem Twojego biznesu. Zawiera Twoje dane finansowe, dane dotyczące łańcucha dostaw, informacje o klientach. Istotne jest, aby dane te pozostawały pod Twoją bezpośrednią kontrolą. Nie w czyjejś chmurze. Nie w niewłaściwych rękach. Hostując je samodzielnie, kontrolujesz granicę bezpieczeństwa. Ponosisz ryzyko. Albo otrzymasz korzyści.